poniedziałek, 19 grudnia 2011

Włoska ballada

             

Kraj : Włochy
Cel : Zaspokojenie podniebienia idealnym połączeniem
Kuchnia : włoska
Wina : Prosecco Ornella Molon, Custoza Superiore, Ca del Magro Monte del Fra

Kolacja, o której chciałabym dzisiaj napisać, ostatecznie posłużyła za asumpt do założenia tego bloga. Już wcześniej kilka osób namawiało mnie do pisania - siostra Magdalena, przyjaciele i znajomi - Piotr, Jorge, Zosia, którym chciałam przy okazji podziękować za wsparcie. Musiało jednak upłynąć trochę czasu, a moje przemyślenia dotyczące wina musiały się tak skumulować, że należało dać im ujście... Kumulacja myśli winnych i niewinnych miała miejsce niedawno, gdy planowałam włoską kolację i rozmyślałam nad doborem win do potraw, co sprawia mi dziką radość i należy do jednej z ulubionych aktywności umysłowych.

Oto menu, które zaproponowałam moim gościom :

Przystawki
Focaccia z czarnymi oliwkami, rozmarynem i grubą solą morską
Małże w winie, z zieloną pietruszką i czosnkiem


Danie główne :
Zapiekane Conchiglie z cukinią, prosciutto, mozzarellą i suszonymi pomidorami  


Deser :
Trufle czekoladowe 


Nie miałam wątpliwości co do wyboru wina do przystawek. Od razu wiedziałam, że będzie to wino musujące, o delikatnie uwalniających się bąbelkach, niezbyt agresywnych, wręcz leniwych... Moja pierwsza myśl - Franciacorta, ale biorąc pod uwagę ceny tego boskiego, włoskiego wina musiałam z bólem minąć Franciacortę i dojechać do królestwa Prosecco.

Prosecco Ornella Molon było orzeźwiające i przyjemnie musujące...
Kolor : bladożółty
Nos : kwiatowy, owocowy z cytrusami w roli głównej
Usta : aksamitne i delikatne

Bąbelki uwalniały się żywo, ale nie były agresywne. Spokojny charakter tego wina był atutem w parze z delikatnym mięsem małż i ich winno-czosnkową zalewą. Prosecco Ornello Molon jest owocowo-kwiatowe i pozbawione nuty pieczywa tostowego, co z kolei pozwoliło spokojnie zagryzać focaccię. Focaccia to proste ciasto, pieczone na drożdżach, które w połączeniu z prosecco przypomniały o swojej obecności. Myślę, że gdybym wybrała wino musujące z wyraźnie zarysowaną nutą pieczywa tostowego, zrobiłoby się przaśnie i  "piekarnianie"...Podsumowując Prosecco Ornella Molon sprawdziło się w swojej roli i spełniło swą powinność - po przystawkach odczułam intensywny głód i miałam wielki apetyt na danie główne...

Jeśli chodzi o dobór wina do dania głównego, to tutaj już nie było tak łatwo jak z przystawkami... Włoski makaron w kształcie muszli - conchiglie postanowiłam wypełnić farszem, w którym prosciutto i suszone pomidory wprowadzały intensywne aromaty, które łatwo mogłyby stłumić zbyt delikatne wino. Przez chwilę pomyślałam o winie czerwonym, jednak szybko moje myśli odpłynęły w kierunku intensywnego i charakternego wina białego. Nowy Świat? Europa? Reserva? Z dębem czy bez dębu? Odpowiedź na te pytania brzmiała :

Custoza Superiore, Ca del Magro, Monte del Fra (50% Garganega, 10% Trebbiano Toscano 10% Tocai 15% Cortese, 15% Chardonnay-Riesling-Sauvignon)
Veneto, DOC Custoza Superiore, Włochy2009
Kolor : jasnożółty, z odcieniami zielonego
Nos : kwiatowy, delikatnie ziołowy, dojrzałe jabłka, wanilia
Usta : aksamitne, dobrze zbudowane z wyraźnie zaznaczonym finiszem

Wino ciekawe, ponieważ Chardonnay, Riesling, Sauvignon i Tocai dojrzewały w małych dębowych beczkach (efekt : nuty waniliowe), natomiast reszta w stalowych kadziach. Wino było dobrze zbudowane, wyraziste  kwasowość w balansie ze słodyczą. Ca del Magro nie walczyło  ze słonawą prosciutto i intensywnymi suszonymi pomidorami, lecz zgrabnie podkreśliło smaki i aromaty głównego dania - euforia dla podniebienia.

Deser? Trufle pozostały w osamotnieniu... Vin Santo, friulski Tokaj, Prosecco z cukrem resztkowym, Recioto... żadne z nich niestety nie znalazło swojego miejsca na tej kolacji, a szkoda... Innym razem! Była za to lavazza...

PS Niestety zapomniałam zrobić zdjęcia potrawom.... Tylko focaccia została uwieczniona...


2 komentarze:

  1. Witamy na pokładzie! Czy za pierwszy koment są przewidziane nagrody? :-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Jestem na statku? Kapitalnie! A pomyśleć, że tak długo się zbierałam do pisania! Nagrodą jest tytuł Gościa I Winnego :) Śmietanka arystokracji :)

    OdpowiedzUsuń