Butelka została otwarta z wielkim namaszczeniem, porzeczka, wiśnia i śliwka podbiły nos, pierwszy łyk rozgrzał podniebienie, a bardzo dobrze zrównoważona słodycz z kwasowością zachęciły do dalszej celebracji. Właśnie – celebracji. Świadome picie wina w Polsce przypomina celebrację, jest to moment wyjątkowy, sprawia radość i wprowadza w dobry nastrój. Z takim samym entuzjazmem próbowałam każde wina podczas pobytu w Hiszpanii, jednak dla moich towarzyszy te smaki i aromaty to była codzienność, nieodłączny element kultury, codziennej diety, substytut piwa na spotkaniu ze znajomymi. I tak w ten zimowy wieczór pomyślałam – przecież po tym spacerze na mrozie powinnam wypić herbatę z cytryną i sokiem malinowym. Wypiłabym ją jednak jednym duszkiem, a tymczasem celebruję każdy łyk i pozwalam podbijać vitis vinicola à la española moje serce… Z jednej strony więc zazdroszczę Hiszpanom (i nie tylko im) szerokiej palety win wspaniałej jakości w korzystnych cenach, ale z drugiej strony te chwile sam na sam z czerwoną południową mocą w zimowe wieczory na „dalekiej północy” mają coś więcej niż tylko urok… Ich „niecodzienność” stanowi o ich wyjątkowości.
piątek, 27 stycznia 2012
Wielka celebracja na dalekiej północy
Butelka została otwarta z wielkim namaszczeniem, porzeczka, wiśnia i śliwka podbiły nos, pierwszy łyk rozgrzał podniebienie, a bardzo dobrze zrównoważona słodycz z kwasowością zachęciły do dalszej celebracji. Właśnie – celebracji. Świadome picie wina w Polsce przypomina celebrację, jest to moment wyjątkowy, sprawia radość i wprowadza w dobry nastrój. Z takim samym entuzjazmem próbowałam każde wina podczas pobytu w Hiszpanii, jednak dla moich towarzyszy te smaki i aromaty to była codzienność, nieodłączny element kultury, codziennej diety, substytut piwa na spotkaniu ze znajomymi. I tak w ten zimowy wieczór pomyślałam – przecież po tym spacerze na mrozie powinnam wypić herbatę z cytryną i sokiem malinowym. Wypiłabym ją jednak jednym duszkiem, a tymczasem celebruję każdy łyk i pozwalam podbijać vitis vinicola à la española moje serce… Z jednej strony więc zazdroszczę Hiszpanom (i nie tylko im) szerokiej palety win wspaniałej jakości w korzystnych cenach, ale z drugiej strony te chwile sam na sam z czerwoną południową mocą w zimowe wieczory na „dalekiej północy” mają coś więcej niż tylko urok… Ich „niecodzienność” stanowi o ich wyjątkowości.
niedziela, 8 stycznia 2012
Vin de pays d'oc, czyli lato w środku zimy
Osobliwy ten długi weekend. Pada, śnieży, wieje, niebo zaciągnięte, słońce nie śmie wychylić się zza chmur. A ja, jakby na przekór nieprzyjaznej aurze, układam zdjęcia z Hiszpanii, z Kastylii i Leon (moja pierwsza enowycieczka), piję merlota prosto z gorącego południa Francji (vin de pays d’oc) i udaję się jeszcze bardziej na południe słuchając fado. Merlot Domaine Ginestière to proste, nieskomplikowane, letnie wino. Intensywny, jeżynowo-wiśniowy nos, podniebienie podbite owocowością, skromna kwasowość i niemalże niewyczuwalne taniny. Aksamitny na języku. Przyjemnie komponował się ze spontanicznie stworzoną sałatką (tortellini z ricottą, czarne oliwki, pomidory, mozzarella, ziarna słonecznika, winegret). Prostota wina, nieskomplikowana sałatka i przyjazna dusza do towarzystwa wprowadziły mnie w iście wakacyjny nastrój. Zdecydowanie w zimie oprócz potężnych gran reserve na stole powinny mieć stałe miejsce lekkie, młode i owocowe merloty.
Letni nastrój utrzymał się dzięki Marizie i piosence "Oiça là ó Senhor Vinho" http://www.youtube.com/watch?v=gvDGijbmoXs&feature=related znalezionej przez przypadek w sobotę, a która bardzo mnie rozbawiła. Personifikacja wina? Czemu nie! Oto fragment piosenki :
"Eu já fui", responde o vinho,
"A folha solta a bailar ao vento,
fui raio de sol no firmamento
que trouxe à uva, doce carinho.
Ainda guardo o calor do sol
e assim eu até dou vida..."
"A folha solta a bailar ao vento,
fui raio de sol no firmamento
que trouxe à uva, doce carinho.
Ainda guardo o calor do sol
e assim eu até dou vida..."
(...)
E só faço mal a quem
me julga ninguém
e faz pouco de mim.
Quem me trata como água
é ofensa, pago-a!
Eu cá sou assim."
me julga ninguém
e faz pouco de mim.
Quem me trata como água
é ofensa, pago-a!
Eu cá sou assim."
W wolnym tłumaczeniu to :
"Ja jestem", mówi Wino
Swobodnym tańcem liści na wietrze.
Blaskiem Słońca na firmamencie
co winogronom słodycz niesie.
I tak strzegę ciepła Słońca,
aż stworzę nowe życie (...)
Zły jestem tylko dla tych,
którzy mnie za nic mają i
nic sobie ze mnie nie robią (...)
Gdy ktoś mnie jak wodę traktuje,
obraża mnie.(...)
Taki po prostu jestem!
"Ja jestem", mówi Wino
Swobodnym tańcem liści na wietrze.
Blaskiem Słońca na firmamencie
co winogronom słodycz niesie.
I tak strzegę ciepła Słońca,
aż stworzę nowe życie (...)
Zły jestem tylko dla tych,
którzy mnie za nic mają i
nic sobie ze mnie nie robią (...)
Gdy ktoś mnie jak wodę traktuje,
obraża mnie.(...)
Taki po prostu jestem!
Folklor, foklor i jeszcze raz folklor! A co za tym idzie... bezpretensjonalna radość z picia trunku z gron zrobionego! Hej!
środa, 4 stycznia 2012
Sylwester
Sylwestrowy rozkład jazdy :
Bramìto del Cervo 2010
Kolor : Rubinowy
Nos : Czerwone owoce (malina, żurawina, wiśnia)
Usta : łagodne, lekkie, pełne
20:00 Bramìto del Cervo Chardonnay 2010
--> sałatka z cykorii, gruszek, niebieskiego sera pleśniowego, posypana skarmelizowanymi orzechami
--> tarta z prosciutto, czarnymi oliwkami, bazylia, sosem pomidorowym i serem żółtym
--> sałatka z cykorii, gruszek, niebieskiego sera pleśniowego, posypana skarmelizowanymi orzechami
--> tarta z prosciutto, czarnymi oliwkami, bazylia, sosem pomidorowym i serem żółtym
22:00 Mas Petit Garnaxa Cabernet
--> pieczone piersi z kaczki z sosem borówkowo-żurawinowym
--> pieczone piersi z kaczki z sosem borówkowo-żurawinowym
0:00 Crémant de Bourgogne Moingeon
Bramìto del Cervo 2010
Producent : Castello della Sala
Szczepy : 100% Chardonnay
Kolor : słomkowe z zielonymi odcieniami
Nos: ananas, jabłko, nuty wanilii i migdałów
Usta: delikatnie maślane, cieliste
Wina producenta Castello della Sala otrzymują zazwyczaj klasyfikację IGT, ponieważ przy produkcji nie przestrzega się wielu reguł narzuconych przez komisję regulacyjną, co nie znaczy, że wina te nie osiągają wysokiej jakości. Wręcz przeciwnie. „Wolna ręka” winemaker’a potrafi stworzyć powalające wina. Dlatego wybierając Bramìto (ok 78 zł w Centrum Wina) miałam nadzieję, że ten eksperyment Castello de la Sala zaskoczy mnie czymś ciekawym i frapującym. W rzeczywistości okazało się, że to nieźle zbudowane i harmonijne wino, które jednak nie wzbudziło większych emocji ani we mnie ani w moich przyjaciołach. Nie przeczę - w poprawnej i zrównoważonej prostocie jest dużo dobrego. Wino to nadaje się do picia sam na sam, do delektowania się w towarzystwie bliskiej osoby piątkowym popołudniem, do picia i zagryzania migdałów czy też lekkich przekąsek, ale na pewno nie nadaje się do odważniejszych połączeń, bo zwyczajnie nie jest wystarczająco charakterne.
Mas Petit Garnaxa Cabernet 2009
Producent : Parés Baltà
Szczepy : Garnacha, Cabernet
Nos : Czerwone owoce (malina, żurawina, wiśnia)
Usta : łagodne, lekkie, pełne
Do kaczki miałam konkretną wizję, którą chciałam za wszelką cenę wprowadzić w życie (choć cena okazała się niezbyt wygórowana). Na główne danie miała być kaczka z owocami. W momencie kupowania wina nie wiedziałam jeszcze jakie to będą owoce. Stawiałam na jabłka lub pomarańcze. W mojej wizji przeważały takie określenia jak : młode, owocowe (czerwone owoce), żywe, bez tanin, niezbyt ziołowe, żadnego dymu, zielonych orzechów itp. Na sylwestrowej kolacji gospodarz ostatecznie zaserwował kaczkę w sosie borówkowo-żurawinowym. Byłam ciekawa wrażeń smakowych gości a także moich własnych. Moim zdaniem wybór był naprawdę trafny.
Czerwone owoce przebijające się wyraźnie w nosie były oparte na prostej strukturze na języku. Dzięki temu, że wino było pozbawione tanin, delikatne mięso kaczki spokojnie rozpływało się w ustach, a borówkowo-żurawinowy melanż tylko dopełnił ten owocowy raj.
Kraj : Francja, Burgundia
Kolor : słomkowy
Nos : delikatnie kwiatowy, zdecydowanie owocowy z przewaga cytrusów
Usta : eleganckie, dość długo utrzymujące się bąbelki, mineralne, orzeźwiająca kwasowość, dobra struktura
Jednym słowem – dobry początek nowego roku.
Wino & Jedzenie
Jak widać powyżej nie kieruję się jedną metodą w dobieraniu win do potraw. Zdarza się, że wybieram je na zasadzie przeciwieństwa, żeby uzupełniło brakujące smaki, żeby wino z potrawą stworzyło pełną paletę smaków, nie zwalczając się nawzajem. Bywa również tak, że potrawa ma prowadzić, a wino ma posłusznie podążać, bo tylko tak stworzą harmonijny duet. Tak było w przypadku tandemu - Kaczka w sosie borówkowo-żurawinowym i Mas Petit
Subskrybuj:
Posty (Atom)