środa, 4 stycznia 2012

Sylwester

Sylwestrowy rozkład jazdy :

20:00 Bramìto del Cervo Chardonnay 2010

--> sałatka z cykorii, gruszek, niebieskiego sera pleśniowego, posypana skarmelizowanymi orzechami
--> tarta z prosciutto, czarnymi oliwkami, bazylia, sosem pomidorowym i serem żółtym

22:00 Mas Petit Garnaxa Cabernet

--> pieczone piersi z kaczki z sosem borówkowo-żurawinowym 

0:00 Crémant de Bourgogne Moingeon  


Bramìto del Cervo 2010
Kraj : Włochy, IGT Umbria
Producent : Castello della Sala
Szczepy : 100% Chardonnay

Kolor : słomkowe z zielonymi odcieniami
Nos: ananas, jabłko, nuty wanilii i migdałów
Usta: delikatnie maślane, cieliste


Wina producenta Castello della Sala otrzymują zazwyczaj klasyfikację IGT, ponieważ przy produkcji nie przestrzega się wielu reguł  narzuconych przez komisję regulacyjną, co nie znaczy, że wina te nie osiągają wysokiej jakości. Wręcz przeciwnie. „Wolna ręka” winemaker’a potrafi stworzyć powalające wina. Dlatego wybierając Bramìto (ok 78 zł w Centrum Wina) miałam nadzieję, że ten eksperyment Castello de la Sala zaskoczy mnie czymś ciekawym i frapującym. W rzeczywistości okazało się, że to nieźle zbudowane i harmonijne wino, które jednak nie wzbudziło większych emocji ani we mnie ani w moich przyjaciołach. Nie przeczę - w poprawnej i zrównoważonej prostocie jest dużo dobrego. Wino to nadaje się do picia sam na sam, do delektowania się w towarzystwie bliskiej osoby piątkowym popołudniem, do picia i zagryzania migdałów czy też lekkich przekąsek, ale na pewno nie nadaje się do odważniejszych połączeń, bo zwyczajnie nie jest wystarczająco charakterne.


Mas Petit Garnaxa Cabernet 2009
Kraj : Hiszpania, DO Penedès
Producent : Parés Baltà
Szczepy : Garnacha, Cabernet

Kolor : Rubinowy
Nos : Czerwone owoce (malina, żurawina, wiśnia)
Usta : łagodne, lekkie, pełne



Do kaczki miałam konkretną wizję, którą chciałam za wszelką cenę wprowadzić w życie (choć cena okazała się niezbyt wygórowana). Na główne danie miała być kaczka z owocami. W momencie kupowania wina nie wiedziałam jeszcze jakie to będą owoce. Stawiałam na jabłka lub pomarańcze. W mojej wizji  przeważały takie określenia jak : młode, owocowe (czerwone owoce), żywe, bez tanin, niezbyt ziołowe, żadnego dymu, zielonych orzechów itp.  Na sylwestrowej kolacji gospodarz ostatecznie zaserwował kaczkę w sosie borówkowo-żurawinowym. Byłam ciekawa wrażeń smakowych gości a także moich własnych. Moim zdaniem wybór był naprawdę trafny.
Czerwone owoce przebijające się wyraźnie w nosie były oparte na prostej strukturze na języku. Dzięki temu, że wino było pozbawione tanin, delikatne mięso kaczki spokojnie rozpływało się w ustach, a borówkowo-żurawinowy melanż tylko dopełnił ten owocowy raj.


Crémant de Bourgogne Moingeon Brut
Kraj : Francja, Burgundia

Kolor : słomkowy
Nos : delikatnie kwiatowy, zdecydowanie owocowy z przewaga cytrusów
Usta : eleganckie, dość długo utrzymujące się bąbelki, mineralne, orzeźwiająca kwasowość, dobra struktura
Jednym słowem – dobry początek nowego roku.

Wino & Jedzenie
Jak widać powyżej nie kieruję się jedną metodą w dobieraniu win do potraw. Zdarza się, że wybieram je na zasadzie przeciwieństwa, żeby uzupełniło brakujące smaki, żeby wino z potrawą stworzyło pełną paletę smaków, nie zwalczając się nawzajem. Bywa również tak, że potrawa ma prowadzić, a wino ma posłusznie podążać, bo tylko tak stworzą harmonijny duet. Tak było w przypadku tandemu -  Kaczka w sosie borówkowo-żurawinowym i Mas Petit

2 komentarze:

  1. Olá Ola! Blogowe pozdrowienia noworoczne! Wino kaczkowe było rzeczywiście świetne. Zgadzam się w zupełności - nie "pasowało" tylko "uzupełniało". Zapomniałaś, że również bardzo dobrze komponowało się z ciemnymi, lekko wytrawnymi truflami. A może nie zapomniałaś, tylko mi się dobrze komponowało :)
    Tak czy inaczej było super! Dzięki za ekstra wieczór. Bąbelki - miodzio.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słuszna uwaga o truflach! Chyba ze skromności o nich zapomniałam :) Wydaje mi się, że ciemne lepiej pasowały do Mas Petit, gorzka czekolada i owocowe wino = wine not :)

    OdpowiedzUsuń