poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Garganega + Trebbiano Soave + Chardonnay + Sałatka z kaczą piersią = ?


Piersi z kaczki kojarzą się najczęściej z dwiema wersjami : orientalną (po chińsku, wietnamsku itp.) oraz słodką (z jabłkami, pomarańczami, owocami leśnymi, żurawiną itd.). Ja tym razem optowałam za drugą wersją i pod takim kątem szukałam wina. Najpierw miał to być Mouton Cadet (sauvignon blanc, chardonnay, muscadet), jednak po namowie wzięłam Scaię (chardonnay, trebbiano soave, garganega). Oba wina to wina białe, ale do kaczki spokojnie można podać czerwone wino w lekkim wydaniu. Białe natomiast powinno być wyraziste, jego owocowość powinna podkreślić soczysty charakter mięsa kaczki i wynieść na pierwszy plan owoce, które jej towarzyszą. Nie podałabym jednak wina typu gewürztraminer do kaczki, chyba że byłby wyjątkowo mineralny. W przypadku win takich jak traminer czy gewürztraminer ryzyko polega na tym, że w połączeniu z potrawą możemy osiągnąć mdlący i nudny efekt. Podawane z kaczką wino przy dużej koncentracji owocu powinno mieć zarazem sporo kwasowości i mineralności.


Scaia to połączenie włoskich szczepów garganegi i trebbiano soave z międzynarodową odmianą chardonnay.  W nosie jest oszałamiające, z nutami ananasa, mango i kwiatów jaśminu.  Na języku było równie wyraziste. Cytrusy i trawa pojawiły się na końcu, a taki bardziej kwasowy finisz był w parze z kaczką szczególnie korzystny. W pogoni za stworzeniem pary idealnej pomyślałam, że na talerzu również chcę osiągnąć taką słodko-kwaśną harmonię, dlatego oprócz upieczonych, słodkich jabłek na kaczce znalazł się sos z octu balsamicznego z odrobiną miodu. Sałatkę jednak jeszcze powtórzę i spróbuję z Mouton Cadet. Siła perswazji to jedno a siła uporu to drugie...



Dla spragnionych :
Mouton Cadet - sieć sklepów AGA - 50 zł
Scaia – Winestory - 39 zł


Przepis na dobraną parę:

Scaia (Garganega + Trebbiano Soave + Chardonnay)
Mieszanka sałat, pieczona kaczka, pieczone jabłko, prażone orzechy ziemne i włoskie
Sos: ocet balsamiczny + miód (podany na ciepło, dzięki temu był w wersji zagęszczonej)
olej z orzechów włoskich

Kaczkę obsypałam solą i pieprzem, obsmażyłam z dwóch stron (8 minut – część ze skórą, 5 minut – bez skóry) i piekłam przez 20 minut + 2 minuty przypiekania od góry. W jabłku wydrążyłam nasiona, oblałam skromnie miodem i piekłam w folii przez 20 minut równocześnie z kaczką. Jabłko pokroiłam na plasterki, ułożyłam na sałacie skropionej olejem z orzechów włoskich. Kaczkę pokroiłam w plastry i skropiłam sosem z octu. Całość obsypałam orzechami włoskimi i ziemnymi.








czwartek, 12 kwietnia 2012

Górna Adyga - Szepty i Krzyki




PETER ZEMMER 
DOC Alto Adige
Trydent Górna Adyga  Włochy

Pinot Grigio 2011

Słodki a zarazem wytrawny. Naprawdę dobre wydanie Pinot Grigio, które swoją kapryśną naturą nie zachęca wino ogrodników do większego wysiłku. To w żadnym wypadku nie jest zabarwiona woda, jak niektórzy zwykli mówić, wręcz przeciwnie - to dumnie prezentujące się wino, które przekonuje zrównoważoną kwasowością i ciepłą słodyczą (gruszka, brzoskwinia, dojrzałe jabłka, delikatnie kwiatowe nuty). W sam raz na nieśmiały początek wiosny.

Gewürztraminer 2011

Klasyczny przykład gewürztraminera; intensywne, aromatyczne wino, z wyraźnymi nutami liczi i jaśminu. Alpejski wiatr przywiał odrobinę ziołowości, która jest tu atutem. Dzięki temu wino nie jest mdłe ani nudne. Na gewürza jednak trzeba mieć ochotę i nastrój. To najmniej eleganckie wino ze wszystkich, nieco nerwowe przy pozostałych - ułożonych i krągłych.

Pinot Noir 2010

Kolor dojrzałej maliny.  To już nie różowe wino, ale daleko mu do intensywnej czerwieni. W opisie Piotra, prowadzącego degustację, spodobało mi się szczególnie jedno wyrażenie, które idealnie definiuje to wino : „z gatunku szepczących a nie krzyczących”. Mogłabym sobie poszeptać tak z całą butelką, jednak jak na mój gust to relacja ceny do jakości jest nieco zaburzona. Za 69 zł wino powinno choć starać się rzucić nam wyzwanie, a nie nieśmiało wychylać się z kieliszka.

Lagrein 2010

Z lagreinem było już inaczej. Z nim już mogę zostać sam na sam. Lagrein bowiem nie szepcze, lecz uwodzi, a uwodzi przede wszystkim aksamitną strukturą. Jest miękkie, łagodne, doskonale zaokrąglone. Kolor też niczego sobie – głęboka czerwień, dumny rubin. W nosie nijakie, ale na języku nadrabia zaległości. Moc owoców leśnych i alpejskiego fiołka.

Dla spragnionych
Wina dostępne są w sieci sklepów Winestory.

Pinot Grigio 59 zł
Gewürztraminer 69 zł
Pinot Noir 69 zł
Lagrein 59 zł



środa, 11 kwietnia 2012

Cool Bay


Do sauvignon blanc mam wyjątkowy sentyment. Lubię go za to, że przypomina mi pierwsze kroki, jakie stawiałam na degustacjach. Przypomina zachwyt i zaskoczenie – że w kieliszku może kryć się takie bogactwo smaków i aromatów. Tym pierwszym, niezapomnianym sauvignon blanc jest dla mnie Gilhem Blanc z winnicy położonej na południu Francji Moulin de Gassac promowanej przez niestety nie istniejący już Vinaress na ulicy Bednarskiej w Warszawie. Wino to, to grona wygrzewające się w Languedoc  Roussillon, które z wiadomych przyczyn mają więcej wspólnego z Cool Bay niż sauvignon blanc z Doliny Rodanu czy Loary, stąd więc ten sentymentalny wstęp przy okazji picia Cool  Bay.
Cool Bay to miły aperitif. Nieodzowny towarzysz miękkich, łagodnych serów czy też krewetek przygotowanych najprościej na świecie na czosnku i maśle. Ja tym razem zajęłam się rozmową i zagryzałam do niego tylko orzechy nerkowca. Ożywiona dyskusja jednak nie przeszkodziła mi w pewnej obserwacji. Mianowicie przez tłuste, słodkie orzechy nerkowca jeszcze wyraźniej przebijała się nuta liści porzeczki.  W końcu liść porzeczki, agrest i czarna porzeczka to wizytówka, która nowicjusza przekona, krytyków ujarzmi a wytrwałych miłośników wina przeniesie w świat wspomnień.

środa, 4 kwietnia 2012

Chili con carne con Chile



Caliboro 
D.O. Maule Valley, Chile
Reserve 2007
Carménère


Caliboro to jednak coś więcej niż powyższa notka. Caliboro to :

  • smak czerwonych owoców
  • przyprawy korzenne
  • aromat czekolady
  • subtelny smak
  • delikatny dąb
  • 100% Carménère
  • Dolina Maule Valley, gdzie upalne dni i zimne noce nie są bez znaczenia przy produkcji wina
  • wino na popołudnie, na wieczór
  • idealny towarzysz nieskomplikowanych dań
  • przyzwoity kompan potraw delikatnie pikantnych, korzennych.
Caliboro to moja propozycja do chili con carne. Całkiem udana, bo skoro chili lubi czekoladę, to i polubi słodycz chilijskiego owocu i czekoladę na finiszu.