Piersi z kaczki kojarzą się najczęściej z dwiema wersjami : orientalną (po chińsku, wietnamsku itp.) oraz słodką (z jabłkami, pomarańczami, owocami leśnymi, żurawiną itd.). Ja tym razem optowałam za drugą wersją i pod takim kątem szukałam wina. Najpierw miał to być Mouton Cadet (sauvignon blanc, chardonnay, muscadet), jednak po namowie wzięłam Scaię (chardonnay, trebbiano soave, garganega). Oba wina to wina białe, ale do kaczki spokojnie można podać czerwone wino w lekkim wydaniu. Białe natomiast powinno być wyraziste, jego owocowość powinna podkreślić soczysty charakter mięsa kaczki i wynieść na pierwszy plan owoce, które jej towarzyszą. Nie podałabym jednak wina typu gewürztraminer do kaczki, chyba że byłby wyjątkowo mineralny. W przypadku win takich jak traminer czy gewürztraminer ryzyko polega na tym, że w połączeniu z potrawą możemy osiągnąć mdlący i nudny efekt. Podawane z kaczką wino przy dużej koncentracji owocu powinno mieć zarazem sporo kwasowości i mineralności.
Dla spragnionych :
Mouton Cadet - sieć sklepów AGA - 50 zł
Scaia – Winestory - 39 zł
Przepis na dobraną parę:
Scaia (Garganega + Trebbiano Soave + Chardonnay)
Mieszanka sałat, pieczona kaczka, pieczone jabłko, prażone orzechy ziemne i włoskieSos: ocet balsamiczny + miód (podany na ciepło, dzięki temu był w wersji zagęszczonej)
olej z orzechów włoskich
Kaczkę obsypałam solą i pieprzem, obsmażyłam z dwóch stron (8 minut – część ze skórą, 5 minut – bez skóry) i piekłam przez 20 minut + 2 minuty przypiekania od góry. W jabłku wydrążyłam nasiona, oblałam skromnie miodem i piekłam w folii przez 20 minut równocześnie z kaczką. Jabłko pokroiłam na plasterki, ułożyłam na sałacie skropionej olejem z orzechów włoskich. Kaczkę pokroiłam w plastry i skropiłam sosem z octu. Całość obsypałam orzechami włoskimi i ziemnymi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz