wtorek, 10 lipca 2012

Białe do 100 zł


Specjalne okazje wymagają specjalnej celebracji, a celebracji służy odgłos otwieranego korka wina musującego typu Franciacorta, Prosecco, Cava, Crémant d’Alsace, Crémant de Bourgogne czy króla bąbelków niejakiego Szampana. W tym roku zaszczytu celebracji urodzin mojej siostry dostąpiło wino typu Cava. Wybór był oczywisty:


Robert L. Mur Millessimé Brut Nature D.O. Penedès Vintage 2008, 


a efekt spełnił oczekiwania. A oto przepis na udane świętowanie:
najlepsze grona Xarel.lo, Macabeo, Parellada, Chardonnay
+
 48 miesięcy dojrzewania w butelce  
=
długo ulatniające się bąbelki, kwasowość, elegancja, wykwintność, suszone owoce i orzechowe nuty
Do kupienia w sklepach internetowych, czy też w sklepach winiarskich AGA za około 70 zł.



O tym winie już pisałam. Po dwóch tygodniach wróciłam do niego w połączeniu z francuskimi rarytasami, tj. serem pleśniowym camembert, serem kozim, bagietką od Vincenta i zielonymi oliwkami. Contacto wyróżnia się bardzo dużą elegancją i dobrze zbudowaną strukturą, konweniuje z serami miękkimi, aksamitnymi, kozimi, mieszanymi, z delikatną pleśnią. Kremowa konsystencja serów wpisuje się w kremowy charakter wina, oliwka uwypukla kwasowość.
Wino jednak jest dość uniwersalne i z chęcią podałabym do słodkiego deseru np. do panny cotty (kremowość + kwasowość pochodząca od wiśni) – mniam!
Wino do kupienia w sklepie przy restauracji Portucale za około 70 zł.

poniedziałek, 2 lipca 2012

Mecz towarzyski : Chardonnay vs. Chablis

Wydarzenie dnia : Mecz towarzyski Maluchy kontra Starszaki z udziałem jednego seniora (nieobecny na zdj.)



CHARDONNAY


1.Chocolan Chardonnay 2008,  Maipo Valley, Chile
Nos : owoce egzotyczne (ananas, melon), miód, wanilia
Usta: mięsiste, niczym plaster miodu oplata język i podniebienie, maślane (do tego stopnia, że byłam przekonana, że było beczkowane)
Na chłodniejsze wieczory, bezpretensjonalne, proste w bogactwie nut i aromatów. W sam raz dla początkujących lub sceptyków, którzy krzywią się na myśl o winie i mówią : „łeee nie pijam - za kwaśne!”
2.Peter Lehmann Chardonnay, Australia 
Nos : gruszka, jabłko, ananas
Usta: świeże, o poprawnej strukturze, której zawdzięczamy krótki finisz
Nos i usta w równowadze; jak na chardonnay z Nowego Świata nie zwala z nóg prostactwem i obfitością; bliższy (podkreślam stopień wyższy przymiotnika bliski) wzorcowi Starego  Świata.

CHABLIS

3.Chablis Vrignaud Petit Chablis (Niebeczkowane)
Nos : kruche jabłko, gruszka, trawa
Usta: mineralne, kamienisty chłód, świeże, kruche
Mineralne i świeże do tego stopnia, że chwilami daje wrażenie łaskotania. Harmonijne, bardzo przyjemne! Mój faworyt!

4.Chablis Vrignaud Chablis Les Champréaux
Ja bym z otworzeniem tego wina jeszcze poczekała. Mogę się oczywiście mylić, ale wydaje mi się, że rok czasu i rozwinęłoby schowane jeszcze aromaty. Petit Chablis jest dobrym świadectwem winnicy Vignaraud i sądzę, że Chablis może być wkrótce. Póki co „maluszek” wygrał ze „starszakiem”.

5. Chablis Vrignaud Chablis Premier Cru Mont de Milieu
Maślany, kwasowy, mineralność zbalansowana ze słodyczą wanilii, który dostał w spadku od beczki. Relacja jakości do ceny odpowiednia.
Rozgrywkę wieczoru wygrał jednak „maluch” z numerem 3. Najwidoczniej uległam twierdzeniu, że kibicuje się gorszym, w których mało kto wierzy…
Na koniec nie lada gratka – obiecany udział seniora
Château Colombier Monpelou 1982 
Cru Bourgeois Premier 
Pauillac, France
„Zaledwie” trzydziestka na karku, a już jakby się rozpada. Żywotny, ale piękne lata „młodości” już za nim. „Cera” też już nie ta… kiedyś rubinowa, a dziś wypłowiała, brązowo-rdzawa. Żaden  z niego cienias ani chudzielec. Postawny chłop, uparty na języku. Obcowanie z nim przypomina smak wiśni w likierze i powideł śliwkowych. Szkoda jednak, że nie poznałam go wcześniej, może by wyszło z tego coś poważniejszego. Szacunek jednak do leciwego pana mam, dzielnie zniósł te lata w zamknięciu…